Z jednej strony zabójczy wirus niszczy resztki radości... z drugiej -mrugające gwiazdki zaglądają do okna.
Tak niewiele trzeba aby na zmęczonej emeryckiej twarzy - zagościł uśmiech.
Kolejna platyna w Tomb Raider - niby nic...ale za to jaka radocha.
Lara Croft po raz kolejny pokazuje, że lepiej jej w drogę nie wchodzić bo z wszystkim da sobie radę... no, chyba że na swojej drodze spotka cholerne tyrolki... ale i na nie znalazł się sposób
-chociaż trochę to trwało.
I jeszcze...
Mój sentyment do gry "Rayman 2" -wciąż ma się dobrze ... a to ponad dziesięć lat minęło, gdy zepsułam jedyną konsolę, na której mogłam wędrować z sympatycznym zajączkiem przez krainę magii.
Kilka dni temu dowiedziałam się, że mogę go ściągnąć na Vitę... i tak właśnie zrobiłam.
Babcia zagrajmerka
Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej.
Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham...
ale wieczorów z grami na konsoli nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...
niedziela, 19 kwietnia 2020
wtorek, 28 stycznia 2020
89- Urlopowy profil...
Kilka lat temu założyłam sobie drugi profil na PS4.
Ot takie wypoczynkowe konto, by móc pograć sobie bez spiny, nerwów i parcia na trofea...
Wiedziała o tym tylko czwórka moich zaufanych współgraczy...
Podczas gry zespołowej, taki gumiś na niskim levelu bywa czasami bardzo pomocny...
Niestety, już drugi tydzień Ubisoft informuje mnie że na to konto próbują włamać się hakerzy z Korei, Iranu i kilku innych państw.
W pierwszym odruchu chciałam natychmiast usunąć atakowane konto co by mi jacyś dranie nerwów nie psuły ale liczba trofeów, (w tym pięć platyn) kazały mi zatrzymać sobie coś na pamiątkę...
Nie wiem jakie są powiązania ale tylko konto bodziarek15 na konsolach było zarejestrowane na dany adres e-malowy ... Natomiast jedyne konto z Ubisoftem jest utworzone na zupełnie inny adres.
wtorek, 27 sierpnia 2019
88- Wita Vita....
Kilka miesięcy temu unieruchomiona na szpitalnym posłaniu- zdałam sobie sprawę, że czas mojej beztroski, gdy mogłam robić co i kiedy chcę- powoli się kurczy.
Godziny wypełnione gapieniem się w sufit ciągnęły się jak flaki w oleju... Mijały tygodnie ale dla mnie to była wieczność.... za to ile czasu na rozmyślanie, wspominanie i refleksje maści wszelakiej ...
Trochę mnie przeraziło to, że za konsolą i kontaktem z graczami tęskniłam bardziej niż za innymi pasjami...
Sztalugi i farby mogą poczekać... fora i facebook też beze mnie nie zginą, nawet sztuka składania strof ukryła się w kąciku milczenia...
Okazało się, że moja nieobecność została dość szybko zauważona przez graczy.
Przyszedł niepokojący SMS : "Co się dzieje, od kilku dni nie jesteś online."
Ale nie on jeden się niepokoił... inni też się dopytywali.
Pierwsze wejście na konsolową imprezę było niczym APAP forte.
Jako osoba z bagażem lat zdałam sobie sprawę, że takich nieobecności będzie więcej... szpital, sanatorium czy inne cholerstwo... Tygodnie bez grania, może nawet miesiące...?
Przydała by się jakaś przenośna konsolka z własnym monitorem, która zmieści się w kieszeni.
Któregoś sierpniowego popołudnia wpadła mi w łapska Vita mojego syna a kilka dni temu
piękne etui od Alana, przywiezione z ukochanego Wrocka- dopełniło całości.
To już druga wizyta gracza z bandy w moim różowym królestwie...
Ciekawe kto będzie następny... no i kiedy..?
niedziela, 25 sierpnia 2019
87- Skazana na Assassina...
Kończył sie listopad 2012... Mój święty Mikołaj dopadł mnie na forum i zaproponował, że przyśle mi grę "Assassins Creed Revelations" . Obawiałam się kosztów ale on oznajmił, że to podarunek, bo sam grę dostał za darmo i nie jest mu potrzebna- gdyż nie gra na konsoli lecz na PC.
Wtedy nie wiedziałam jeszcze, co to jest edycja kolekcjonerska... (patrz nr. 1)
Przesyłka z Warszawy dotarła 6 grudnia, dlatego zamiast Marcinem - zwę go "świętym Mikołajem".
https://mojeplaystation3.blogspot.com/2012/01/10-dobre-wrozki-sa-na-swiecie.html
Wszystko wróciło do normy ale zachciało się babie wisiorka symbolizującego ulubioną serię Ubisoftu... i wygadało się babsko "koledze po padzie". Nie miałam pojęcia, że owo cacko w ogóle jest do kupienia ale ON wie, co to "Aliexpres" no i przyszło pięć sztuk (patrz nr. 2)
Czas zimowych świąt- grudzień 2018... mój czarnooki dobroczyńca zabawia się w "Gwiazdora" rozdającego podarki.
Białe kapućki miały się znaleźć pod moją choinką w czas Szczodrych Godów, ale polska poczta zeszła na psy i czekałam na nie aż do stycznia. (patrz nr. 3)
No i wczoraj... przedostatnia sobota sierpnia 2019...
Gość, który mnie odwiedził przybył z Wrocławia... miasta moich dziewczęcych zachwytów, pierwszej przyjaźni, głośnych tramwajów, gazowych latarni i wiecznie obsranego przez gołębie- Fredry w rynku...
Oprócz etui do Vity- przywiózł mi kubek z symbolem Altaira... (patrz nr. 4)
Trzeba jeszcze napisać o wielkim plakacie ze sławnym zabójcą- pogromcą templariuszy , który dostałam od przefajnej dziewczyny z Katowic, ale nie jestem w stanie sfocić go tak aby był cały i wyraźny jednocześnie...
Dlatego wklejam jego niewielki kawałek... Olewam panoramę miasta widzianą ze szczytu katedralnej wieży by ocalić część z nieznanym mi zabójcą... (patrz nr. 5)
Wstyd się przyznać, ale na filmie nie byłam...
Wtedy nie wiedziałam jeszcze, co to jest edycja kolekcjonerska... (patrz nr. 1)
Przesyłka z Warszawy dotarła 6 grudnia, dlatego zamiast Marcinem - zwę go "świętym Mikołajem".
https://mojeplaystation3.blogspot.com/2012/01/10-dobre-wrozki-sa-na-swiecie.html
Wszystko wróciło do normy ale zachciało się babie wisiorka symbolizującego ulubioną serię Ubisoftu... i wygadało się babsko "koledze po padzie". Nie miałam pojęcia, że owo cacko w ogóle jest do kupienia ale ON wie, co to "Aliexpres" no i przyszło pięć sztuk (patrz nr. 2)
Czas zimowych świąt- grudzień 2018... mój czarnooki dobroczyńca zabawia się w "Gwiazdora" rozdającego podarki.
Białe kapućki miały się znaleźć pod moją choinką w czas Szczodrych Godów, ale polska poczta zeszła na psy i czekałam na nie aż do stycznia. (patrz nr. 3)
No i wczoraj... przedostatnia sobota sierpnia 2019...
Gość, który mnie odwiedził przybył z Wrocławia... miasta moich dziewczęcych zachwytów, pierwszej przyjaźni, głośnych tramwajów, gazowych latarni i wiecznie obsranego przez gołębie- Fredry w rynku...
Oprócz etui do Vity- przywiózł mi kubek z symbolem Altaira... (patrz nr. 4)
Trzeba jeszcze napisać o wielkim plakacie ze sławnym zabójcą- pogromcą templariuszy , który dostałam od przefajnej dziewczyny z Katowic, ale nie jestem w stanie sfocić go tak aby był cały i wyraźny jednocześnie...
Dlatego wklejam jego niewielki kawałek... Olewam panoramę miasta widzianą ze szczytu katedralnej wieży by ocalić część z nieznanym mi zabójcą... (patrz nr. 5)
Wstyd się przyznać, ale na filmie nie byłam...
sobota, 15 grudnia 2018
86- Red Dead Redemption 2
W singlu co nieco ogarnięte... Grając Arturem czasami wygodniej było działać w pojedynkę ale czasem trzeba było zewrzeć siły by puścić z dymem jakiś fort lub domostwo...
A co do multi RDR2...
Zbyt długo na to czekałam by jakieś drobiazgi, (n.p. cofnięcie się do pierwszego levela)- zepsuły mi radochę wspólnego grania.
Tuż po świętach będzie nas czworo a chwilowo "męczymy" się we troje... Tylko wtedy serwer dokłada nam jakiegoś dziadka, którego i tak wywalamy z bandy.
Co robią baby w bandzie..? A no to, co w życiu... Po zrobieniu porządków (w światku przestępców) wyskakują do fryzjera lub krawca by sprawić sobie trochę babskich fatałaszków... a jak im mało, to relaksują się na suchym trawsku wśród skał... A to ja biłam a to znów mnie bito...
piątek, 12 października 2018
85- Zapasy na zimę...
Jak na porządną gospodynię przystało, robię jesienne zapasy co by mnie pani zima nie zaskoczyła.
Nie interesuje mnie robienie konfitur czy kiszenie ogórków... ja mam inne potrzeby.
Cztery nowe nabytki już są na półce. Najnowszy Assassin kupiony dopiero wczoraj więc jeszcze zafoliowany ale trzy pozostałe sporo ogarnięte.
Niestety... pan kowboj jeszcze w planach.... ale za kilka tygodni dołączy do kolekcji.
Więc kiedy zima sypnie śniegiem a mróz zacznie skrzypieć za oknem- włożę ciepłe skarpety i jakiś koc na kolana...i proszę mi nie przeszkadzać..!!!
Nie interesuje mnie robienie konfitur czy kiszenie ogórków... ja mam inne potrzeby.
Cztery nowe nabytki już są na półce. Najnowszy Assassin kupiony dopiero wczoraj więc jeszcze zafoliowany ale trzy pozostałe sporo ogarnięte.
Niestety... pan kowboj jeszcze w planach.... ale za kilka tygodni dołączy do kolekcji.
Więc kiedy zima sypnie śniegiem a mróz zacznie skrzypieć za oknem- włożę ciepłe skarpety i jakiś koc na kolana...i proszę mi nie przeszkadzać..!!!
wtorek, 31 lipca 2018
84- Glicze i bugi w multi...
Gry, to nie tylko przyjemność ale i wkurzające błędy...
Minęły już dwa piątki wspólnego grania w "Assassins Creed Unity", kiedy to gierka złośliwie pokazuje nam środkowy palec...co nie znaczy, że jesteśmy gotowi skapitulować.
O nie..!!! Nie z nami takie numery.
Często jesteśmy zmuszeni godzić się na wkurzające: "Tри шага вперед- два шагa назад".
Bezradne lewitowanie zaliczone podczas skoków przez naszą koleżankę i lidera grupy-zostały sfocione...
Mnie udało się przejść bez zawiechy ale wiele może się wydarzyć, wszak jeszcze tyle piątków przed nami...
To moje "bez zawiechy" - to żadna pociecha...
W innej grze Ubisoftu nieźle mną potrząsnęło... gdy wyniosło mnie pod niebiosa.
Prowadzenie rydwanu w podniebnej przestrzeni do łatwych nie należało...
wtorek, 17 lipca 2018
83- Babskie granie...
Jest w grze "Beyond -dwie dusze" trofeum, które prosi się o współpracę kogoś z sąsiedniego fotela.
Mogłabym w pojedynkę przejść całą grę na dwa pady i trofeum "Razem do końca"- wbić samodzielnie ale wtedy platyna byłaby taka sama jak jej starsze siostry, a ja chciałam aby było inaczej..
Bo jak na babcię przystało-bywam kapryśna i miewam apetyt na inność... no i trafiło na Julię.
Kim jest Julia...? Mówię o niej: "koleżanka ze szkolnej ławy", gdyż na filozofii siedzieliśmy niedaleko siebie...
Że ona taka młoda... ? a ja to niby stara..?
Niecałe 50 lat - to przecież żadna różnica...
Przygodę z Jody i Aidenem na PS4 rozpoczęłyśmy 20 września 2016, ale musiałyśmy nieco przystopować gdyż życie pisało nam inne scenariusze...
Ja miałam pojedynki ze zdrowiem i remonty, a Julia olimpiadę, egzaminy różnej maści z maturalnym na czele .. no i takie tam inne różności.
Dalsze granie musiało poczekać aż 22 miesiące.
Na dzień wczorajszy brakowało nam przejścia w duecie końcowego rozdziału "Czarne słońce"...
Ostatni trofik w grze- wpadł , co poskutkowało siedemnastą platynką...
Dziękuję ci Julio...! Grałaś główną postacią więc ja, jako Aiden- mogłam się co nieco poobijać...
A najważniejsze, że było fajnie..!
piątek, 29 czerwca 2018
82- Platynowa północ...
To było nieuniknione...
Wczoraj na kilka minut przed północą wpadło ostatnie trofeum w grze "Detroit Become Human".
Moja szesnasta platyna.
Świadomość, że potrafię - jest taka motywująca że chce się więcej i więcej...
Ale na kolejnego Asasina z Grecji, przygody ślicznej Lary czy też kowboja z Rodu Marstonów- muszę poczekać do jesieni...
Wczoraj na kilka minut przed północą wpadło ostatnie trofeum w grze "Detroit Become Human".
Moja szesnasta platyna.
Świadomość, że potrafię - jest taka motywująca że chce się więcej i więcej...
Ale na kolejnego Asasina z Grecji, przygody ślicznej Lary czy też kowboja z Rodu Marstonów- muszę poczekać do jesieni...
piątek, 15 czerwca 2018
80- Być człowiekiem w Detroit
Od dziesiątek lat ludzie ułatwiają sobie życie wyręczając się maszynami.
Kto dziś pierze na tarze, gotuje na kuchni węglowej, na piechotę pokonuje spore odległości...? Piorący automat, mikrofalówka, samochód że o snopowiązarce nie wspomnę- to codzienność i nikt już się temu nie dziwi.
A gdyby stworzyć wyspecjalizowaną maszynę do wszystkiego o wyglądzie człowieka..?
Nie trzeba będzie zatrudniać niańki do dziecka, służącej, pielęgniarki, robotników do ciężkich prac -jeśli takie twory będą dostępne w sprzedaży...tak jak teraz n.p. samochód, komputer, quad czy dron.
Już dziś można kupić lalkę-niemowlę...więc co nas powstrzyma przed kupnem n.p. kobiety- androida takiej niby żony- niewolnicy...?
Będzie na każde skinienie samca... wciąż piękna, chętna i uśmiechnięta...
I tu rodzi się pytanie. czy takie roboty oprócz oprogramowania do spełniania żądań ich właścicieli- będą posiadać emocje, uczucia, wolną wolę... czy będą w stanie się zakochać..?
Nie będzie to w zamierzeniach ich twórców, ale czy obecność ludzi czegoś w nich nie zasieje..?
A kiedy tak się stanie- to co wtedy..?
Mamy rok 2018... a co będzie za 20 lat..?
Twórcy gry "Detroit Become Human" -też nad tym myśleli...wyprzedzili czas do roku 2038... Tylko czy my, ludzie będziemy gotowi na takie zmiany i jak zareagujemy na budzenie się świadomości własnych androidów.
Obejrzyj to koniecznie bo może to będzie twoja rzeczywistość... i to już niedługo..?
https://www.youtube.com/watch?v=CI8CAlFF0Lg
Zwyczajowo pozachwycam się nad grafiką... ale nie tylko. Jak stworzyć postać, która nie będzie aktorem (tak jak w filmie), ale będzie miała jego twarz i mimikę... To magia performance capture..!
Oto aktorzy i ich "żywe-cyfrowe" wizerunki.
Trudno wskazać, który z nich jest z krwi i kości a który tylko z pikseli...
Kto dziś pierze na tarze, gotuje na kuchni węglowej, na piechotę pokonuje spore odległości...? Piorący automat, mikrofalówka, samochód że o snopowiązarce nie wspomnę- to codzienność i nikt już się temu nie dziwi.
A gdyby stworzyć wyspecjalizowaną maszynę do wszystkiego o wyglądzie człowieka..?
Nie trzeba będzie zatrudniać niańki do dziecka, służącej, pielęgniarki, robotników do ciężkich prac -jeśli takie twory będą dostępne w sprzedaży...tak jak teraz n.p. samochód, komputer, quad czy dron.
Już dziś można kupić lalkę-niemowlę...więc co nas powstrzyma przed kupnem n.p. kobiety- androida takiej niby żony- niewolnicy...?
Będzie na każde skinienie samca... wciąż piękna, chętna i uśmiechnięta...
Nie będzie to w zamierzeniach ich twórców, ale czy obecność ludzi czegoś w nich nie zasieje..?
A kiedy tak się stanie- to co wtedy..?
Mamy rok 2018... a co będzie za 20 lat..?
Twórcy gry "Detroit Become Human" -też nad tym myśleli...wyprzedzili czas do roku 2038... Tylko czy my, ludzie będziemy gotowi na takie zmiany i jak zareagujemy na budzenie się świadomości własnych androidów.
Obejrzyj to koniecznie bo może to będzie twoja rzeczywistość... i to już niedługo..?
https://www.youtube.com/watch?v=CI8CAlFF0Lg
Zwyczajowo pozachwycam się nad grafiką... ale nie tylko. Jak stworzyć postać, która nie będzie aktorem (tak jak w filmie), ale będzie miała jego twarz i mimikę... To magia performance capture..!
Oto aktorzy i ich "żywe-cyfrowe" wizerunki.
Trudno wskazać, który z nich jest z krwi i kości a który tylko z pikseli...
niedziela, 21 stycznia 2018
79 - Babskie platynowe "Zaginione Dziedzictwo"...
Fakt, że nie każdą grę udaje mi się przelecieć do końca- jakoś mnie nie martwi... ale gdy do platyny brakuje tylko jednego, upierdliwego trofeum a wielokrotne próby zdobycia go, dają mi w kość- to mam prawo się nieźle wkurzyć.
Tak było i w tym przypadku...
Ale czasem spada mrugająca gwiazdka z nieba i zmienia wszystko...
Trofik "Najlepszy kierowca w branży" wreszcie jest tam, gdzie być powinien...
Zatem kolejna (już piętnasta) platyna ozdobiła mój profil.
Tak było i w tym przypadku...
Ale czasem spada mrugająca gwiazdka z nieba i zmienia wszystko...
Trofik "Najlepszy kierowca w branży" wreszcie jest tam, gdzie być powinien...
Zatem kolejna (już piętnasta) platyna ozdobiła mój profil.
środa, 10 stycznia 2018
78- Kolejna platyna...
Podobno najsilniejszymi przeciwnikami w grze "Assassin's Creed Origins" były słonie...
ale poszło bez problemów.
Natomiast niezłą zagwozdkę miałam na Hipodromie.
Brązowe trofeum "Ben-Hur" wpadło po wielu próbach...
Wpadło dzisiaj i poskutkowało czternastą platyną...
Brawo JA..!!!
wtorek, 5 grudnia 2017
77- Egipski Assasin...
Ostatni poniedziałek października...
Wietrzysko zimne jak diabli nie potrafiło zatrzymać mnie w domu... Zaraz po wykładzie z psychologii - wypad do Empiku.
"Assassin's Creed Origins" nieco zubożył mój portfel ale za to dostarcza mnóstwo frajdy...
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to przepiękna grafika.
Starożytne świątynie i pałace, barwne obrzędy, piękne ubiory...
Fauna i flora też zachwyca. Hipopotamy i krokodyle może nie są piękne a jedynie zabójcze ale stada flamingów porywających się do lotu są zjawiskowe... a na terenach uprawnych i (dzięki wylewom Nilu) żyznych- plantacje maku, lnu czy sylfionu...
Na fotce powyżej, widok na bibliotekę aleksandryjską i latarnię na Faros... ale jest i sfinks (z twarzą Ptolemeusza), piramidy w Gizie...
W wątku głównym spotykamy też młodą Kleopatrę i Juliusza Cezara sporo po czterdziestce.. (ten z lewej)
Od początku szukałam asasyna ale moim bohaterem okazał się medżaj ... człowiek honoru, obrońca krzywdzonych i ma się rozumieć- zabójca... (bo bez tego nie byłoby grania).
Mogłabym ten post wypełnić mnóstwem print screenów z gry ale wtedy nie byłby to zwykły post ale jakaś galeria...
Jednak coś jeszcze wklepie- to wnętrze świątyni.
Uniżone pokłony, błagalna postawa na kolanach, wśród kwiatów, złoceń i kadzideł, składanie ofiar... Czy dziś nie wygląda to podobnie..?
Wietrzysko zimne jak diabli nie potrafiło zatrzymać mnie w domu... Zaraz po wykładzie z psychologii - wypad do Empiku.
"Assassin's Creed Origins" nieco zubożył mój portfel ale za to dostarcza mnóstwo frajdy...
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to przepiękna grafika.
Starożytne świątynie i pałace, barwne obrzędy, piękne ubiory...
Fauna i flora też zachwyca. Hipopotamy i krokodyle może nie są piękne a jedynie zabójcze ale stada flamingów porywających się do lotu są zjawiskowe... a na terenach uprawnych i (dzięki wylewom Nilu) żyznych- plantacje maku, lnu czy sylfionu...
Na fotce powyżej, widok na bibliotekę aleksandryjską i latarnię na Faros... ale jest i sfinks (z twarzą Ptolemeusza), piramidy w Gizie...
W wątku głównym spotykamy też młodą Kleopatrę i Juliusza Cezara sporo po czterdziestce.. (ten z lewej)
Od początku szukałam asasyna ale moim bohaterem okazał się medżaj ... człowiek honoru, obrońca krzywdzonych i ma się rozumieć- zabójca... (bo bez tego nie byłoby grania).
Mogłabym ten post wypełnić mnóstwem print screenów z gry ale wtedy nie byłby to zwykły post ale jakaś galeria...
Jednak coś jeszcze wklepie- to wnętrze świątyni.
Uniżone pokłony, błagalna postawa na kolanach, wśród kwiatów, złoceń i kadzideł, składanie ofiar... Czy dziś nie wygląda to podobnie..?
niedziela, 27 sierpnia 2017
76- Baby rządzą...
Twórcy serii Uncharted - mam wielką nadzieję- pracują aktualnie nad dalszą częścią przygód Nathana i Elen ... Tym razem akcja - zgodnie z moimi domysłami- powinna się toczyć w Malezji i być zupełnie uczciwa. Dałabym głowę, że ich córka Cassie również odegra w tym niebagatelną rolę...
Wszak ostatnia gra z tej serii miała tytuł "Kres złodzieja" a nie Kres przygód Nathana...
Aby fanom tej serii nie nudziło się oczekiwanie- rzucili nam coś na otarcie łez..
"Uncharted Zaginione Dziedzictwo"- to przygody dwóch niebezpiecznych pań, czyli Chloe i Nadine szukających w egzotycznych Indiach niezwykłego artefaktu ... .
Zamierzeniem twórców- miał to być zaledwie dodatek do "czwórki" ale troszkę go rozbudowano i poszedł jako samodzielna gra... sądząc po cenie- niezbyt długa.
Wczoraj rozpoczęłam granie i - aby było ciekawiej- postanowiłam zgrać co nieco na YT... ot tak,
aby na blogu było ciekawiej.
Nie będę robić regularnego zgrywania bo nie wyjdzie fajnie. Gadanego nie mam... głos- nawet nie radiowy...a do tego mikrofonik złamanego grosza nie wart.
Lepszy obraz w linku
https://www.youtube.com/watch?v=0Tq-a8a4li4
75- Rico Rodriguez musi odejść...
To było dawno temu - lato 2013. Akurat w czwórkę spotkaliśmy się na grze "Call of Juares"... ale nie podobało mi się... nie lubię oglądać lokacji z oczu bohatera... muszę patrzeć zza jego pleców.
Wtedy jeden z graczy zachęcił mnie do zakupu barwnej gry akcji "Just Cause 2".
Ale - jak już wspomniałam- było to dawno temu...
Teraz, w pierwszych dniach sierpnia, skusiłam się na trzecią część przygód Rico Rodriguez'a...
Skorzystałam z okazji i ściągnęłam sobie na dysk darmową wersję ...
Akcja rozgrywa się wśród wysp morza śródziemnego w miasteczkach i bazach wojskowych okolonych kwitnącymi słonecznikami, makami i lawendą...
Niestety, znów muszę się pożegnać z sympatycznym mistrzem chaosu.
Gdy przyszło bronić naszej bazy okazało się, że moi przeciwnicy są zbyt mali aby w nich trafić z broni maszynowej... są jak mróweczki, natomiast wzrok mój - już nie taki bystry jak za dawnych dobrych lat.
Wtedy jeden z graczy zachęcił mnie do zakupu barwnej gry akcji "Just Cause 2".
Ale - jak już wspomniałam- było to dawno temu...
Teraz, w pierwszych dniach sierpnia, skusiłam się na trzecią część przygód Rico Rodriguez'a...
Skorzystałam z okazji i ściągnęłam sobie na dysk darmową wersję ...
Akcja rozgrywa się wśród wysp morza śródziemnego w miasteczkach i bazach wojskowych okolonych kwitnącymi słonecznikami, makami i lawendą...
Niestety, znów muszę się pożegnać z sympatycznym mistrzem chaosu.
Gdy przyszło bronić naszej bazy okazało się, że moi przeciwnicy są zbyt mali aby w nich trafić z broni maszynowej... są jak mróweczki, natomiast wzrok mój - już nie taki bystry jak za dawnych dobrych lat.
wtorek, 8 sierpnia 2017
74- Remanent
Sama nie wiem jak to ze mną jest... czy jestem już za stara czy może zbyt młoda na granie.
Jeśli za młoda - to dlaczego granie idzie mi coraz trudniej .. a jeśli za stara- to czemu nie mogę doczekać się tego, co jesienią zrujnuje mój emerycki portfel..?
Tak, właśnie na to czekam... Asasin w Egipcie, dziki zachód bez Johna Marstona , babska pogoń za dziedzictwem bez Nathana i -jeśli dobrze pójdzie- od wielu lat obiecywana zielona Jade z dziwnej planety.
Na dzień dzisiejszy postanowiłam zebrać te wszystkie starocie postawić pod nowościami i pstryknąć pamiątkową fotkę.
Może trzeba by cokolwiek odświeżyć... bo przecież takie PS4 to nie cały świat.
A może czas niektóre graty oddać do muzeum techniki?
A poza tym... Ładny widoczek- prawda ?
Jeśli za młoda - to dlaczego granie idzie mi coraz trudniej .. a jeśli za stara- to czemu nie mogę doczekać się tego, co jesienią zrujnuje mój emerycki portfel..?
Tak, właśnie na to czekam... Asasin w Egipcie, dziki zachód bez Johna Marstona , babska pogoń za dziedzictwem bez Nathana i -jeśli dobrze pójdzie- od wielu lat obiecywana zielona Jade z dziwnej planety.
Na dzień dzisiejszy postanowiłam zebrać te wszystkie starocie postawić pod nowościami i pstryknąć pamiątkową fotkę.
Może trzeba by cokolwiek odświeżyć... bo przecież takie PS4 to nie cały świat.
A może czas niektóre graty oddać do muzeum techniki?
A poza tym... Ładny widoczek- prawda ?
wtorek, 14 lutego 2017
73- Coś się nie klei...
Chyba się starzeję... niezbyt trudne wyzwania w Rise of the Tomb Raider zrobiły się dla mnie niewykonalne.
Taki skok na główkę na ten przykład.... Robię co mogę, próbuję kombinacji taką ilość, że rachunek prawdopodobieństwa przy tym to mały pikuś i co - ? i nic.!
I wiem, że nie jest to błąd w grze, gdyż jeden taki skok wykonałam ... ale przypadkiem .
Postanowiłam więc Larę na jakiś czas postawić do kąta.
Tymczasem przeglądam setki komentarzy pod filmikiem o babci Bogusi (i nie tylko tam) i pośród różności znalazłam kilka sympatycznych wpisów.
Aby ich nie zgubić- wklepię je właśnie tutaj...
Taki skok na główkę na ten przykład.... Robię co mogę, próbuję kombinacji taką ilość, że rachunek prawdopodobieństwa przy tym to mały pikuś i co - ? i nic.!
I wiem, że nie jest to błąd w grze, gdyż jeden taki skok wykonałam ... ale przypadkiem .
Postanowiłam więc Larę na jakiś czas postawić do kąta.
Tymczasem przeglądam setki komentarzy pod filmikiem o babci Bogusi (i nie tylko tam) i pośród różności znalazłam kilka sympatycznych wpisów.
Aby ich nie zgubić- wklepię je właśnie tutaj...
czwartek, 15 grudnia 2016
72- Samsung rządzi...
Ostatnie miesiące pokazały mi, że świat wokół mnie ma wiele wymiarów...
Rośnie ilość zdarzeń i ludzi a wprost proporcjonalnie do tego- kurczy się moją przestrzeń mieszkalna.
Trochę pokręcone - prawda..? mnie samej to trudno ogarnąć, zatem posłużę się przykładem.
Był czas, gdy wystarczyła mi szara skrzyneczka, jedna gra i niewielki telewizor z garbem.
I czy było źle..?- Nie !
Na święta stawiałam wielką choinkę i pozostawało jeszcze tyle miejsca, że można było wokół niej zatańczyć.
Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Przyszedł więc czas, że telewizor wymieniłam na większy... konsolę również... i mimo, że choinkę kupiłam mniejszą, to o tańcach z dobrymi duszkami (z braku miejsca)- musiałam zapomnieć.
I czy było źle...?- Nie !
A obecne święta powitam z ogromnym telewizorem , trzema czynnymi konsolami i taką ilością gier- że na półce - miejsca dla padów brakuje... a choinkę to sobie wytnę z pocztówki i postawię na regale...
Dziś mało kto wie, kim jest sopocka emerytka o ksywce: "Bodziarek", natomiast wielu kojarzy sobie "Babcię Bogusię" .
Oj Marcinie..! narozrabialiśmy- No i co..? No i bardzo dobrze!!!
Gdyby mi ktoś pół roku temu powiedział że wydarzy się to, co się dzieje teraz, to bym mu poradziła wygooglować sobie adres dobrego psychiatry...
Tymczasem we wtorek 13 grudnia od samego rana chodziłam podminowana... Jedyne co mogłam przełknąć, to kawa, więc jeszcze przed godz. 12 zaliczyłam ich 2 i pół szklanki.
Czekałam na gości.
Nie miałam pojęcia ile osób przyjedzie i jakie będą gabaryty tego, co z sobą przywiozą...
No i dotarli.. Goście z ramienia SAMSUNGA przywieźli mi wielgachny telewizor aż 49 cali, z zakrzywionym ekranem i takimi funkcjami odbioru obrazu, że język można sobie od tych nazw połamać... Najlepsze w tym jest to, że można zobaczyć każdą zmarszczkę u aktorów (zwłaszcza tych płci pięknej)... To bardzo podnosi samoocenę.
W komplecie do TV dodano śliczną konsolę najnowszej generacji, dwa pady i kilka gier - w tym pięć pudełkowych.
Wśród gości był jeden szczególny...
Rośnie ilość zdarzeń i ludzi a wprost proporcjonalnie do tego- kurczy się moją przestrzeń mieszkalna.
Trochę pokręcone - prawda..? mnie samej to trudno ogarnąć, zatem posłużę się przykładem.
Był czas, gdy wystarczyła mi szara skrzyneczka, jedna gra i niewielki telewizor z garbem.
I czy było źle..?- Nie !
Na święta stawiałam wielką choinkę i pozostawało jeszcze tyle miejsca, że można było wokół niej zatańczyć.
Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Przyszedł więc czas, że telewizor wymieniłam na większy... konsolę również... i mimo, że choinkę kupiłam mniejszą, to o tańcach z dobrymi duszkami (z braku miejsca)- musiałam zapomnieć.
I czy było źle...?- Nie !
A obecne święta powitam z ogromnym telewizorem , trzema czynnymi konsolami i taką ilością gier- że na półce - miejsca dla padów brakuje... a choinkę to sobie wytnę z pocztówki i postawię na regale...
Dziś mało kto wie, kim jest sopocka emerytka o ksywce: "Bodziarek", natomiast wielu kojarzy sobie "Babcię Bogusię" .
Oj Marcinie..! narozrabialiśmy- No i co..? No i bardzo dobrze!!!
Gdyby mi ktoś pół roku temu powiedział że wydarzy się to, co się dzieje teraz, to bym mu poradziła wygooglować sobie adres dobrego psychiatry...
Tymczasem we wtorek 13 grudnia od samego rana chodziłam podminowana... Jedyne co mogłam przełknąć, to kawa, więc jeszcze przed godz. 12 zaliczyłam ich 2 i pół szklanki.
Czekałam na gości.
Nie miałam pojęcia ile osób przyjedzie i jakie będą gabaryty tego, co z sobą przywiozą...
No i dotarli.. Goście z ramienia SAMSUNGA przywieźli mi wielgachny telewizor aż 49 cali, z zakrzywionym ekranem i takimi funkcjami odbioru obrazu, że język można sobie od tych nazw połamać... Najlepsze w tym jest to, że można zobaczyć każdą zmarszczkę u aktorów (zwłaszcza tych płci pięknej)... To bardzo podnosi samoocenę.
W komplecie do TV dodano śliczną konsolę najnowszej generacji, dwa pady i kilka gier - w tym pięć pudełkowych.
Wśród gości był jeden szczególny...
piątek, 25 listopada 2016
71- Jesienne granie... czyli trzynasta platynka
Od lata przymierzałam się do kupna kilku gier bo lubię mieć coś w zapasie- zwłaszcza przed zbliżającą się zimą. Planowana Mafia III trochę poczeka sobie ale mroźny Rise of the Tomb Raider przydałby mi się pod choinkę.
Zastanawiałam się nad najnowszym Skyrim-em ale nie wiem, czy jest to gra TPP, bo widok z oka jest w ostrym konflikcie z moim błędnikiem. Musze to jeszcze sprawdzić...
Tymczasem w dzień po premierze, na mojej czwóreczce rozpoczął swoją zabójczą przygodę słodki Ezio z Florencji.
Assassin's Creed the Ezio Collection to trzy gry , w których współczesny nam Desmond wciela się w postać florenckiego młodzieńca o niezwykłych zdolnościach.
Pierwszą część trylogii, czyli "AC II " splatynowałam wczoraj wieczorem... nie sądziłam, że tak łatwo i szybko pójdzie.
Jest tam moment, który w moim sercu ma uprzywilejowane miejsce.
Powiększ i poczytaj napisy..!
Zatem teraz wezmę się za "AC Bractwo", natomiast postarzały Ezio walczący w Konstantynopolu (ACR) - trochę sobie poczeka... może aż do świąt..?
Zastanawiałam się nad najnowszym Skyrim-em ale nie wiem, czy jest to gra TPP, bo widok z oka jest w ostrym konflikcie z moim błędnikiem. Musze to jeszcze sprawdzić...
Tymczasem w dzień po premierze, na mojej czwóreczce rozpoczął swoją zabójczą przygodę słodki Ezio z Florencji.
Assassin's Creed the Ezio Collection to trzy gry , w których współczesny nam Desmond wciela się w postać florenckiego młodzieńca o niezwykłych zdolnościach.
Pierwszą część trylogii, czyli "AC II " splatynowałam wczoraj wieczorem... nie sądziłam, że tak łatwo i szybko pójdzie.
Jest tam moment, który w moim sercu ma uprzywilejowane miejsce.
Powiększ i poczytaj napisy..!
Zatem teraz wezmę się za "AC Bractwo", natomiast postarzały Ezio walczący w Konstantynopolu (ACR) - trochę sobie poczeka... może aż do świąt..?
niedziela, 17 lipca 2016
70- To kiełkowało dużo wcześniej...
Facebookowa grupa "seniorzy przy konsoli" nie zaistniała pod wpływem impulsu...
Seniorów graczy szukam już kilka lat.
Kilka dni temu zalogowałam się na zapomniane przeze mnie forum i przeszukałam swoje archiwum i oto co znalazłam na wątku : Gry dla starszych ... Chodziło oczywiście o staruszków po pięćdziesiątce ...
Potem kolejny wpis...
I co się działo dalej..? a no nic się nie działo... całkowity zastój w dyskusji...
Seniorów graczy szukam już kilka lat.
Kilka dni temu zalogowałam się na zapomniane przeze mnie forum i przeszukałam swoje archiwum i oto co znalazłam na wątku : Gry dla starszych ... Chodziło oczywiście o staruszków po pięćdziesiątce ...
Potem kolejny wpis...
I co się działo dalej..? a no nic się nie działo... całkowity zastój w dyskusji...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























