Babcia zagrajmerka

Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej.
Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham.... ale wieczorów z grami na moim PS3
nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...




__________________________________________________________________________________________________________________________

wtorek, 17 lipca 2018

83- Babskie granie...


   Jest w grze "Beyond -dwie dusze" trofeum, które prosi się o współpracę kogoś z sąsiedniego fotela.
 Mogłabym w pojedynkę przejść całą grę na dwa pady i trofeum "Razem do końca"- wbić samodzielnie ale wtedy platyna byłaby taka sama jak jej starsze siostry, a ja chciałam aby było  inaczej..
Bo jak na babcię przystało-bywam kapryśna i miewam apetyt na coś innego... no i trafiło na Julię.

Kim jest Julia...? Mówię o nie "koleżanka ze szkolnej ławy" gdyż na filozofii siedzieliśmy  niedaleko siebie...
Że ona taka młoda... ?  a ja to niby stara..?
Niecałe 50 lat - to przecież żadna różnica...

Przygodę z Jody i Aidenem na PS4  rozpoczęłyśmy 20 września 2016,  ale musiałyśmy nieco  przystopować gdyż życie  pisało nam inne scenariusze...
 Ja  miałam pojedynki ze zdrowiem i remonty, a Julia olimpiadę, egzaminy różnej maści z maturalnym na czele .. no i takie tam inne różności. 
Dalsze granie musiało poczekać aż 22 miesiące.



Na dzień wczorajszy brakowało nam przejścia w duecie końcowego rozdziału "Czarne słońce"... 
Ostatni  trofik w grze- wpadł , co poskutkowało kolejną platynką...
Dziękuję ci Julio...! Grałaś główną postacią więc ja, jako Aiden- mogłam się co nieco  poobijać... 
A najważniejsze, że było fajnie..!

piątek, 29 czerwca 2018

82- Platynowa północ...

To było nieuniknione...
Wczoraj na kilka minut przed północą wpadło ostatnie trofeum w grze "Detroit Become Human".
Moja szesnasta platyna.
 Świadomość, że potrafię - jest taka motywująca że chce się więcej i więcej...
Ale na kolejnego Asasina z Grecji, przygody ślicznej Lary czy też kowboja z Rodu Marstonów-  muszę poczekać do jesieni...

 

piątek, 15 czerwca 2018

80- Być człowiekiem w Detroit

Od dziesiątek lat ludzie ułatwiają sobie życie wyręczając się maszynami.
 Kto dziś pierze na tarze, gotuje na kuchni węglowej, na piechotę pokonuje spore odległości...? Piorący automat, mikrofalówka, samochód że o internecie nie wspomnę- to codzienność i nikt już się temu nie dziwi.
A gdyby stworzyć wyspecjalizowaną maszynę do wszystkiego o wyglądzie człowieka..?
 Nie trzeba będzie zatrudniać niańki do dziecka, służącej, pielęgniarki, robotników do ciężkich prac -jeśli takie twory będą dostępne w sprzedaży...tak jak teraz n.p. samochód, komputer, quad czy dron.
  Już dziś można kupić lalkę-niemowlę...więc co nas powstrzyma przed kupnem n.p. kobiety- androida takiej niby żony- niewolnicy...?
Będzie na każde skinienie samca... wciąż piękna, chętna i uśmiechnięta...


I tu rodzi się pytanie. czy takie roboty oprócz oprogramowania do spełniania żądań ich właścicieli- będą posiadać emocje, uczucia, wolną wolę... czy będą w stanie się zakochać..?
Nie będzie to w zamierzeniach ich twórców, ale czy obecność ludzi czegoś w nich nie zasieje..?
A kiedy tak się stanie- to co wtedy..?
Mamy rok 2018... a co będzie za 20 lat..?
Twórcy gry "Detroit Become Human" -też nad tym myśleli...wyprzedzili czas  do roku 2038... Tylko czy my, ludzie będziemy gotowi na takie zmiany i jak  zareagujemy na budzenie się świadomości własnych androidów.


 Obejrzyj to koniecznie bo może to będzie twoja rzeczywistość... i to już niedługo..? 
https://www.youtube.com/watch?v=CI8CAlFF0Lg

Zwyczajowo pozachwycam się nad grafiką... ale nie tylko. Jak stworzyć postać, która nie będzie aktorem (tak jak w filmie), ale będzie miała jego twarz i mimikę...  To magia performance capture..!
Oto aktorzy i ich "żywe-cyfrowe" wizerunki. 
Trudno  wskazać, który z nich jest  z krwi i kości  a który tylko z pikseli...  



niedziela, 21 stycznia 2018

79 - Babskie platynowe "Zaginione Dziedzictwo"...

Fakt, że  nie każdą grę udaje mi się przelecieć do końca- jakoś mnie nie martwi... ale gdy do platyny brakuje tylko jednego, upierdliwego  trofeum a wielokrotne próby zdobycia go,  dają mi w kość- to mam prawo się nieźle wkurzyć.
Tak było i w tym przypadku...
   Ale  czasem spada mrugająca gwiazdka z nieba i  zmienia wszystko...

Trofik "Najlepszy kierowca w branży" wreszcie jest tam, gdzie być powinien...
Zatem  kolejna  (już piętnasta) platyna ozdobiła mój profil. 



środa, 10 stycznia 2018

78- Kolejna platyna...


Podobno najsilniejszymi przeciwnikami w grze "Assassin's Creed Origins" były słonie...
ale poszło bez  problemów.
Natomiast niezłą zagwozdkę miałam na Hipodromie.
Brązowe trofeum "Ben-Hur" wpadło po wielu próbach...
Wpadło dzisiaj i poskutkowało czternastą platyną...
Brawo JA..!!!


wtorek, 5 grudnia 2017

77- Egipski Assasin...

Ostatni poniedziałek  października...
   Wietrzysko zimne jak diabli nie potrafiło zatrzymać mnie w domu... Zaraz po wykładzie z psychologii - wypad do Empiku.
 "Assassin's Creed Origins" nieco zubożył mój portfel ale za to dostarcza mnóstwo frajdy...
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to przepiękna grafika.
 Starożytne  świątynie i pałace, barwne obrzędy,  piękne ubiory...
Fauna i flora też zachwyca. Hipopotamy i krokodyle może nie są piękne a jedynie zabójcze ale stada flamingów porywających się do lotu są zjawiskowe...  a na terenach uprawnych i (dzięki wylewom Nilu) żyznych- plantacje  maku, lnu czy sylfionu...


 Na fotce powyżej, widok na bibliotekę aleksandryjską i latarnię na Faros... ale jest i sfinks (z twarzą Ptolemeusza), piramidy w Gizie... 
  W wątku głównym spotykamy też młodą Kleopatrę i Juliusza Cezara sporo po czterdziestce.. (ten z lewej)



Od początku  szukałam asasyna  ale moim bohaterem okazał się  medżaj ... człowiek honoru, obrońca krzywdzonych i ma się rozumieć- zabójca... (bo bez tego nie byłoby grania).
   
Mogłabym ten post wypełnić mnóstwem  print screenów z gry ale wtedy nie byłby to zwykły post ale jakaś galeria...
   Jednak  coś jeszcze wklepie- to wnętrze świątyni.
Uniżone pokłony, błagalna postawa na kolanach, wśród kwiatów, złoceń i kadzideł, składanie ofiar... Czy dziś nie wygląda to podobnie..?






niedziela, 27 sierpnia 2017

76- Baby rządzą...


Twórcy serii Uncharted  -mam wielką nadzieję- pracują aktualnie nad dalszą częścią przygód Nathana i Elen ... Tym razem akcja - zgodnie z moimi domysłami- powinna się toczyć w Malezji i być zupełnie uczciwa. Dałabym głowę, że ich córka Cassie również odegra w tym niebagatelną rolę...
Wszak ostatnia gra z tej serii miała tytuł "Kres złodzieja" a nie Kres przygód Nathana...

Aby fanom tej serii nie nudziło się oczekiwanie- rzucili nam coś na otarcie łez..

"Uncharted Zaginione Dziedzictwo"-  to przygody dwóch niebezpiecznych pań, czyli  Chloe i Nadine szukających w egzotycznych Indiach niezwykłego artefaktu   ... .
Zamierzeniem twórców-  miał to być zaledwie dodatek do "czwórki" ale troszkę go rozbudowano i poszedł jako samodzielna gra... sądząc po cenie- niezbyt długa.


Wczoraj rozpoczęłam granie i - aby było ciekawiej- postanowiłam zgrać co nieco na YT... ot tak,
 aby na blogu było ciekawiej.
Nie będę robić regularnego zgrywania bo nie wyjdzie fajnie. Gadanego nie mam... głos- nawet nie radiowy...a do tego mikrofonik złamanego grosza nie wart.                                                                                                   





                                       

Lepszy obraz  w linku
https://www.youtube.com/watch?v=0Tq-a8a4li4

                                                                 

75- Rico Rodriguez musi odejść...

To było dawno temu - lato 2013. Akurat w czwórkę spotkaliśmy się na grze "Call of Juares"... ale nie podobało mi się... nie lubię oglądać lokacji  z oczu bohatera... muszę patrzeć zza jego pleców.
 Wtedy jeden z graczy zachęcił mnie do zakupu barwnej gry akcji "Just Cause 2".
 Ale - jak już wspomniałam- było to dawno temu...

Teraz, w pierwszych dniach sierpnia, skusiłam się na trzecią część przygód Rico Rodriguez'a...
Skorzystałam z okazji i ściągnęłam sobie na dysk darmową wersję ... 
Akcja rozgrywa się wśród wysp morza śródziemnego w miasteczkach i bazach wojskowych okolonych  kwitnącymi słonecznikami, makami i lawendą...
  Niestety, znów muszę się pożegnać z sympatycznym mistrzem chaosu.
 Gdy przyszło bronić naszej bazy okazało się, że moi przeciwnicy są zbyt mali aby w nich trafić z broni maszynowej... są jak mróweczki, natomiast wzrok mój - już nie taki bystry jak za dawnych dobrych lat.



wtorek, 8 sierpnia 2017

74- Remanent

Sama nie wiem jak to ze mną jest... czy jestem już za stara czy może zbyt młoda na granie.
Jeśli za młoda - to dlaczego granie idzie mi coraz trudniej .. a jeśli za stara- to czemu nie mogę doczekać się  tego, co jesienią zrujnuje mój emerycki portfel..?
Tak, właśnie na to czekam... Asasin w Egipcie,  dziki zachód bez  Johna Marstona , babska pogoń za dziedzictwem bez Nathana i -jeśli dobrze pójdzie- od wielu lat obiecywana zielona Jade z dziwnej planety.

Na dzień dzisiejszy postanowiłam zebrać te wszystkie starocie postawić pod nowościami i pstryknąć pamiątkową fotkę.
 Może trzeba by cokolwiek odświeżyć... bo  przecież takie PS4 to nie cały świat.
A może czas niektóre graty oddać do muzeum techniki?

  A poza tym... Ładny widoczek- prawda ?



wtorek, 14 lutego 2017

73- Coś się nie klei...

 Chyba się starzeję... niezbyt trudne wyzwania w Rise of the Tomb Raider zrobiły się dla mnie niewykonalne.
 Taki skok na główkę na ten przykład.... Robię co mogę, próbuję kombinacji taką ilość, że rachunek prawdopodobieństwa przy tym to mały pikuś i co - ? i nic.!
   I wiem, że nie jest to błąd w grze, gdyż jeden taki skok wykonałam ... ale przypadkiem .
  Postanowiłam więc Larę na jakiś czas postawić do kąta.

 Tymczasem przeglądam setki  komentarzy  pod filmikiem o babci Bogusi  (i nie tylko tam) i pośród  różności znalazłam kilka sympatycznych wpisów.
Aby  ich nie zgubić- wklepię je  właśnie tutaj...
 
 

czwartek, 15 grudnia 2016

72- Samsung rządzi...

   Ostatnie miesiące pokazały mi, że świat wokół mnie ma wiele wymiarów...
Rośnie ilość zdarzeń i ludzi a wprost proporcjonalnie do tego-  kurczy się moją przestrzeń mieszkalna.
 Trochę pokręcone - prawda..?  mnie samej to trudno ogarnąć, zatem posłużę się przykładem.
      Był czas, gdy wystarczyła mi szara skrzyneczka, jedna gra i niewielki telewizor z garbem.
 I czy było źle..?- Nie !
Na święta stawiałam wielką choinkę i pozostawało jeszcze tyle miejsca, że można było wokół niej zatańczyć.
Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.
   Przyszedł więc czas, że telewizor wymieniłam na większy...  konsolę również...  i mimo, że choinkę kupiłam mniejszą, to o tańcach z dobrymi duszkami  (z braku miejsca)-  musiałam zapomnieć.
 I czy było źle...?- Nie !
    A obecne święta powitam z ogromnym  telewizorem , trzema czynnymi konsolami i taką ilością gier- że na półce - miejsca dla padów brakuje... a choinkę to sobie wytnę z pocztówki i postawię na regale...



    Dziś mało kto wie, kim jest sopocka emerytka o ksywce: "Bodziarek", natomiast wielu kojarzy sobie "Babcię Bogusię" .
 Oj Marcinie..! narozrabialiśmy- No i co..? No i bardzo dobrze!!!
   Gdyby mi ktoś pół roku temu powiedział że wydarzy się to, co się dzieje teraz, to bym mu poradziła  wygooglować  sobie adres dobrego psychiatry...
 Tymczasem we wtorek 13 grudnia od samego rana chodziłam podminowana... Jedyne co mogłam przełknąć, to kawa, więc jeszcze przed godz. 12 zaliczyłam ich 2 i pół szklanki.
  Czekałam na gości.
Nie miałam pojęcia ile osób przyjedzie i jakie będą gabaryty tego, co z sobą przywiozą...
     No i dotarli.. Goście z ramienia  SAMSUNGA przywieźli mi wielgachny telewizor  aż 49 cali, z zakrzywionym ekranem i takimi funkcjami odbioru obrazu, że język można sobie od tych nazw połamać...  Najlepsze w tym jest to, że można zobaczyć  każdą zmarszczkę u aktorów (zwłaszcza tych płci pięknej)... To bardzo podnosi samoocenę.
  W komplecie do TV dodano śliczną konsolę najnowszej generacji, dwa pady i kilka gier - w tym pięć pudełkowych. 
     

 Wśród gości był jeden szczególny...  


 



piątek, 25 listopada 2016

71- Jesienne granie... czyli trzynasta platynka

 Od lata przymierzałam się do kupna kilku gier  bo lubię mieć coś w zapasie- zwłaszcza przed zbliżającą się zimą.  Planowana Mafia III trochę  poczeka sobie ale mroźny Rise of  the Tomb Raider  przydałby mi się  pod choinkę.
Zastanawiałam się  nad najnowszym Skyrim-em ale nie wiem, czy jest to gra TPP, bo widok z oka jest w ostrym konflikcie z moim błędnikiem. Musze to jeszcze sprawdzić...
 Tymczasem w dzień po premierze, na mojej czwóreczce rozpoczął swoją zabójczą przygodę słodki Ezio z Florencji.


Assassin's Creed the Ezio Collection to trzy gry , w których współczesny nam  Desmond wciela się w postać  florenckiego młodzieńca o niezwykłych zdolnościach.
 Pierwszą część trylogii, czyli "AC II "  splatynowałam wczoraj wieczorem... nie sądziłam, że tak łatwo i szybko pójdzie. 
 Jest tam moment, który w moim sercu ma uprzywilejowane miejsce. 
Powiększ i poczytaj napisy..!


      Zatem teraz wezmę się za "AC Bractwo",  natomiast postarzały  Ezio  walczący w Konstantynopolu (ACR) - trochę sobie poczeka...  może aż do świąt..?





niedziela, 17 lipca 2016

70- To kiełkowało dużo wcześniej...

Facebookowa grupa "seniorzy przy konsoli" nie zaistniała pod wpływem impulsu...
 Seniorów graczy szukam już kilka lat.
 Kilka dni temu zalogowałam się na zapomniane przeze mnie forum i przeszukałam swoje archiwum i oto co znalazłam na wątku : Gry dla starszych ... Chodziło oczywiście o staruszków po pięćdziesiątce ...



Potem  kolejny wpis...



 I co się działo dalej..? a no nic się nie działo... całkowity zastój w dyskusji...

poniedziałek, 11 lipca 2016

69- Ale się porobiło...!

Od 14 czerwca, czyli od dnia opublikowania filmiku  "Projekt Humans" o babci Bogusi... - internetowy świat wokół mnie zaczął wirować... Tak, jakby nie wystarczył YT lub FB... ktoś  przesyłał linki na inne portale i jeszcze dalej...
Najpierw było Gram.pl.... potem Polygamia  i  portal graczy PPE... i jeszcze kilka stronek, a nawet blogów...
Polubił mnie również Techland,  który przysłał  gratisy  (patrz fota poniżej)...

                                                                     

 natomiast dziś Innpoland.pl wstawił wynik rozmowy sprzed tygodnia.


http://innpoland.pl/128227,konsola-miala-jej-pomoc-w-leczeniu-stawow-a-stala-sie-gwiazda-uoutube-poznaj-gejmerke-babcie-bogusie

Mój biedny telefon, który potrafił zasnąć w plecaku aż do rozładowania się baterii,  teraz nadrabiał stracony czas a moje "nie mam czasu"-  stało się wyjątkowo dosłowne...
Ale nie myślcie, że ja bawiłam się wyłącznie popularnością ... ja grałam.
    Dzisiaj przed drugą w nocy  ukończyłam Uncharted 4 na poziomie MIAŻDŻĄCYM...  
Nie sądziłam, że mi się to kiedykolwiek uda...
 Brawo JA..!!!

sobota, 2 lipca 2016

68- Przespałam...

Jeszcze wczoraj późnym wieczorem obserwowałam wynik wejść na wiadomy film...  brakowało 200...
Czekałam krótką noc by świtem bladym upolować wynik 99.999 aby zrobić print-screen'a , no i dać uroczysty wpis. 
Tymczasem ilość wejść przeszła moje oczekiwania i dziś magiczna okrągła sumka - została znacznie przekroczona...  i tu powtarzam za Staffem: 


                                                  Aż znużonego zmorzył dziś nocą sen wraży...
                                                  Była... Przez sen słyszałem... Szumiała skrzydłami...
                                                  Oto po nocy dzikiej obłędnymi snami,
                                                  Nikczemny, nędzny budzę się z rozpaczy szałem,
                                                  Że chwilę życia mego największą przespałem!






czwartek, 16 czerwca 2016

67- Projekt Humans

     To  się musiało kiedyś stać.... bo gdy na swojej drodze spotykacie kogoś takiego jak Przemysław Staroń- to prędzej czy później otworzą się przed wami drzwi, o których istnieniu nawet nie mieliście pojęcia.
   Gdy pod koniec maja zdecydowałam się na współpracę z Marcinem J.  i na zostanie częścią jego projektu, nie sądziłam, że krótki filmik o moich pasjach znajdzie aż taki oddźwięk w internecie...  Ponad 34.000 wejść i prawie pół tysiąca udostępnień w dwa dni,  to nie tylko przygoda ale sukces... a to tylko Facebook...  do tego oglądalność projektu Humans na Youtube to ponad cztery  tysiące ... Ile na  stronie Gram.pl.- nie wiem.

 https://www.youtube.com/channel/UCsO5XeOc2EeD9EBFvfEin_A

http://www.gram.pl/news/2016/06/15/oto-pani-bogusia-babcia-co-lubi-grac-w-gry.shtml

 https://i-d.vice.com/pl/article/projekt-humans-bogate-zycie-zwyklych-ludzi

  Za kolejną sympatyczną przygodę w moim życiu dziękuję Frocie, Przemkowi i Marcinowi..... To niby tylko imiona ale ja wiem, że za nimi kryją się niezwyczajni ludzie. 


                                                                  

                                  



                 
                                                             

wtorek, 10 maja 2016

66- Uncharted 4

No i doczekałam się... Dziś po raz czwarty wdaję się w romans z Nathanem ...
 Chociaż gra nie posiada otwartego świata - to i tak zachwyca...
Nie będę się rozpisywać o jej urokach, bo i po co..? Kto w nią zagra- sam doświadczy, a kto nie zagra- nie będzie wiedział co stracił...
Zgodnie z tradycją, zmieniam na Facebooku swój avatar i zdjęcie w tle....





środa, 6 kwietnia 2016

65- Submerged

 "Submerged" to gra dla dzieci od 7 lat... takie tam sobie flaki z olejem.
Może komuś ten klimat odpowiada ale  oprócz poszukiwania znajdziek- nic tam się nie dzieje.
 Cóż... skoro dałam się zwieść   i zapłaciłam za pobranie z PSN- to i dociągnęłam bidulę do końca.
 Dzięki tej badziewiastej i pozbawionej pazura gierce-  mam o 10 trofeów więcej.
Czy się cieszę..? nie bardzo...! zbyt łatwo przyszły.


Ale  sceneria w której porusza się bohaterka gry- ciekawa   a grafika prawie HD......


wtorek, 29 marca 2016

64- Zapomniane piaski...

Prince of Persia...W czerwcu zrobiłam małe podejście na cudzej grze i dotrwałam tylko  do pierwszych trudności...
 Kilkanaście dni temu, korzystając z obniżonej ceny w PSN- zakupiłam  wersję cyfrową tej gry... szkoda tylko że bez polskich napisów, bo o ojczystym dubbingu  nawet nie miałam śmiałości marzyć.
  No i na dzień dzisiejszy utkwiłam gdzieś tak w połowie.. Stopień trudności systematycznie się zwiększa, droga naszpikowana coraz większą ilością zabójczych pułapek i przeszkód a bossowie coraz mocniejsi ... ale brnę  uparcie do przodu .....



wtorek, 12 stycznia 2016

63- Spieprzaj dziadu......


 Od jakiegoś czasu spotykam się z dyskryminacją ze względu na swój wiek.
Przekonałam się, że niektóre dziedziny aktywności społecznej, intelektualnej czy  rozrywkowej - zostały przede mną zamknięte ...
  Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem wyjątkiem.
Jako 65-letnia babcia mam dostęp do tego, na co mi KTOŚ  łaskawie pozwala:  nieszpory w kościele, jakaś badziewiasta telenowela,  opłatek w klubie emerytów i rencistów... Ale jeśli zaczynam łamać schematy, nie daję się wcisnąć w ciasne szufladki i na dodatek potrafię pokazać swoim przeciwnikom  przysłowiowy środkowy palec- to  mam przechlapane...

Wiem, że granie na konsolach nie jest seniorom obce...

 https://www.youtube.com/watch?v=KHoOrFdgYR8
 https://www.youtube.com/watch?v=MDnEbmdj9h4
 http://deser.gazeta.pl/deser/1,111858,17666383,Polscy_seniorzy_graja_w_gry_komputerowe__Pierwszy.html
 http://gry.onet.pl/wiadomosci/najbardziej-przebojowa-babcia-swiata-udowadnia-ze-po-80-nadal-mozna-swietnie-sie/53nyp

 Postanowiłam więc, że  poszperam w internecie,  znajdę kogoś w moim przedziale wiekowym i zachęcę do wspólnego grania w sieci... niekoniecznie dla trofeów ale dla zwykłej frajdy... 
Tak trafiłam na forum które wiele obiecywało...


Rejestracja, kilka wpisów... i BAN . Okazało się, że nie wpasowuję się w ich ramki...  


A na stronie "gametrade"  jakiś młokos wpakował mnie do szufladki "trolle internetowe". 



Jakby tego było mało, w naszej nowoczesnej "Sopotece" starsi też są niewygodni...n.p. dostęp do konsoli jest dla nich  zamknięty.
- w tym dziale obowiązuje limit wiekowy - rzekła panienka z obsługi, która całkiem obojętnie podeszła do tego, że tydzień wcześniej, dzieciak około lat 12-13 pogrywał śmiało w "Uncharted-3", (dozwolone od 16-tu lat).
 Zatem ty dziadu stary możesz co najwyżej postać, powytrzeszczać gały i popodziwiać owoce myśli technicznej bądź co bądź - swojego pokolenia.
  
  

                                                                                                           Fot. Dariusz

Trudno mnie zniechęcić... Założyłam więc na Facebooku grupę i co kilka dni będę udostępniać ten link: https://www.facebook.com/groups/1740952516135693/



Na szczęście, świat gier to nie tylko idioci... 
Tu posyłam ukłon Mirkowi - piętnastolatkowi o wysokiej kulturze osobistej, który kilka lat temu wprowadzał mnie w świat multipleyera..  tu kłaniam się mojej obecnej drużynie, która mój wiek zna i szanuje... ślę też ukłony w kierunku Froty, Przemysława- (mojego wykładowcy  z U.T.W.)...  Wojtka, który podrasował mi konsolę i kilku innych sympatyków z Facebooka...
 Z sympatią spotkałam się też na stronce  BABA GRA , do której dotarłam dzięki statystykom na blogu...
     Można więc spotkać ludzi NORMALNYCH  ale na co dzień- niestety-  jesteśmy skazani na "geniuszy ".