Babcia zagrajmerka

Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej. Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham... ale wieczorów z grami na konsoli nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...

czwartek, 6 listopada 2025

110- Duchy dawnej Japonii

 Dawna biedna i zniewolona Japonia potrzebuje swoich bohaterów. 

          Platynując  pierwszą część, z Jinem Sakai- nie sądziłam, że trafi mi się kiedyś  gra z kolejnym japońskim DUCHEM,  gra, od której nie będę chciała się oderwać, gra z kobietą - niepozorną i kruchą japońską wojowniczką  przesiąkniętą pragnieniem zemsty...

          Dziecięca trauma zdecydowała, że Atsu jest taka a nie inna, więc spod jej katany czy yari- trup roninów i  bandytów- ściele się gęsto.  

          Grę już skończyłam ale do platyny brakuje mi jeszcze dwóch trofeów. Nie zrobię ich na tym etapie, kłusując bezmyślnie po równinach otwartego świata, gdyż spotkać tam można jedynie niedobitki bandytów a moja zaprzyjaźniona wilczyca, chcąc mi pomóc w walce- tylko mi ją sabotuje... no i na klifach, niestety nie ma moich wrogów, którym mogłabym zrobić "ku-ku". 

            Tak więc lada dzień rozpocznę grę od początku ... Tym razem poszukam na wyspie Modaiwa -swojego mistrza i skupię się na rozwoju umiejętności Yari.

             Postaram się  znaleźć  nory lisów by odwiedzając kapliczki Inari - zebrać punkty do rozwoju określonych umiejętności i nie będę się spieszyć z norami wilków... by mi się wilczyca zbytnio nie plątała pod nogami. 

 


 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz