Babcia zagrajmerka

Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej. Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham... ale wieczorów z grami na konsoli nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...

piątek, 12 grudnia 2025

112- The last of us Remaster czyli platyna nr 27 i 28

 

 Gdy na Allegro zobaczyłam, że  pasożytniczy grzyb Macużnik jest dostępnym suplementem diety- reszta włosów na głowie stanęła mi dęba .

 Czyżby ów twór był tym samym dziadostwem, które zmienia mrówki w zombie..?

 A co się stanie, jeśli nie wystarczą mu owady, pasożyt zmieni gust i przerzuci się z owadów na ludzi ?  


Twórcy gry "The Last of Us" zapewne mieli podobną zagwozdkę- więc stworzyli "klikaczy" i inne ofiary pasożyta ? 

Całkiem niedawno ściągnęłam sobie sobie na dysk PS5 ze sklepiku  obie części gry no i  ograłam je na 100% ...

 Były małe potknięcia ale bogowie  czuwają nad grającymi emerytami.

 Może my starzy gracze mamy swojego patrona... n.p. jakiś święty  Eustachy od padów ?

 



 

sobota, 8 listopada 2025

111- Ghost of Yotei - 26 platyna

 Jeszcze kilka dni temu klęłam pod nosem, bo mi  wrogów na mapie brakowało  a już dzień później trofik "Legendarna Onrio" zadomowił się na moim profilu. 

To już trzecia platyna na PS5  a łącznie- już 26-ta... Aż się emeryckie serce raduje . 

Historię  Atsu przechodzę po raz drugi... 

A co, świetnie się  bawię !

   Ducha wyspy Tsushimy przeszłam czterokrotnie   a  A.C.Broderhooda  przechodziłam tyle razy , że po trzydziestym przejściu- przestałam liczyć...

 Zatem wojownicza Atsu jeszcze nie raz pojawi się na moim  ekranie... 

Gdy zdecyduję się na trzecie spotkanie z kruchą mścicielką-  napisy dialogów  zostawię  w języku polskim ale gadaninę ustawię po japońsku... ot, taka odrobina azjatyckiej egzotyki... Będzie ciekawie .

 


 

 

czwartek, 6 listopada 2025

110- Duchy dawnej Japonii

 Dawna biedna i zniewolona Japonia potrzebuje swoich bohaterów. 

          Platynując  pierwszą część, z Jinem Sakai- nie sądziłam, że trafi mi się kiedyś  gra z kolejnym japońskim DUCHEM,  gra, od której nie będę chciała się oderwać, gra z kobietą - niepozorną i kruchą japońską wojowniczką  przesiąkniętą pragnieniem zemsty...

          Dziecięca trauma zdecydowała, że Atsu jest taka a nie inna, więc spod jej katany czy yari- trup roninów i  bandytów- ściele się gęsto.  

          Grę już skończyłam ale do platyny brakuje mi jeszcze dwóch trofeów. Nie zrobię ich na tym etapie, kłusując bezmyślnie po równinach otwartego świata, gdyż spotkać tam można jedynie niedobitki bandytów a moja zaprzyjaźniona wilczyca, chcąc mi pomóc w walce- tylko mi ją sabotuje... no i na klifach, niestety nie ma moich wrogów, którym mogłabym zrobić "ku-ku". 

            Tak więc lada dzień rozpocznę grę od początku ... Tym razem poszukam na wyspie Modaiwa -swojego mistrza i skupię się na rozwoju umiejętności Yari.

             Postaram się  znaleźć  nory lisów by odwiedzając kapliczki Inari - zebrać punkty do rozwoju określonych umiejętności i nie będę się spieszyć z norami wilków... by mi się wilczyca zbytnio nie plątała pod nogami. 

 


 

 

 

wtorek, 29 kwietnia 2025

109- To se ne vrati ...!

 Minęło jakieś 20 lat... gdy syn podrzucił mi na PS2 grę : "Beyond Good & Evil"  a ja, gracz od siedmiu boleści byłam zmuszona posiłkować się podręcznikiem.   To dzięki niemu- ową grę przeszłam na 100% . 

Kilka lat później pograłam w "Tomb Raider Anniwersary"  i znów nie obyło się  bez podręcznika.

Ale gdy  rozpoczęłam swoją przygodę na PS3- z  kolejną grą z Larą Croft - "Tomb Raider Underworld" , poradziłam sobie sama (bez podręcznika)  i nie sądziłam, że dobrnę do PLATYNY.

Czasem wracam do lektury owych pism bo ich zawartość jest tego warta... ale po kilku latach - magazyn przestał  fascynować  swoją treścią,  Stał się ciężkostrawny.

No cóż... Wszystko co ma swój początek- ma też swój koniec.

Jednym zdaniem : "To se už nevrátí, pane Havranek".