Babcia zagrajmerka

Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej.
Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham.... ale wieczorów z grami na moim PS3
nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...







__________________________________________________________________________________________________________________________




niedziela, 28 kwietnia 2013

23- Uncharted 2

Długo mnie tu nie było ale i nie dziwota...
 Pamiętacie co napisałam w poście nr.6..? to, że Uncharted, to twardy orzech do zgryzienia...
 Sprawa już wyjaśniona. Otóż grę  instalował mi na konsoli syn (ja wtedy jeszcze bałam się wchodzić w ustawienia)... i nastawił mi na  nieco trudniejszy  tryb niż ten, na którym mam zwyczaj grywać... Gra była jego i to on zdecydował....
Ale teraz mam  swoje własne gry z serii "Uncharted" (znalezione pod choinką ) i okazało się, że  nie są one  aż tak  "nie do przejścia"...
 "Jedynka" (obczajona wcześniej)..  zajęła mi niecałe trzy tygodnie.... .
Pozostałe dwie części, rozgrywałam  aż do  początków kwietnia..
I wtedy dopisałam się do ustawki na   multi... "Uncharted-2". i spodobało mi się tam... n.p. cooperacje, starcia drużyn, obrona terytoriów, pogoń za skarbami ...
 Tam, aby zdobyć trofeum,  trzeba  współgrać z innymi graczami.....  czasem być bohaterem, innym razem złoczyńcą.. Czasem dobrym strzelcem innym razem ofiarą.. Ale idzie mi nieźle, gdyż mam swoje miejsce w stałej drużynie a nie jacyś tam przypadkowo wylosowani  przez serwer  wymiatacze....
  Jeszcze w starym roku myślałam, że  moje 400 i kilka trofeów, to nie lada sukces, a tymczasem  nawet nie zauważyłam, jak przekroczyłam  magiczne pół tysiąca...
Ale się rozpisałam.... a miało być o czymś zupełnie innym..
 Dla rozrywki wklepię coś do oglądania....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz