Babcia zagrajmerka

Przyjęło się, że gry komputerowe/wirtualne, to domena ludzi młodych i to głównie płci męskiej.
Ja nie spełniam żadnego z tych kryteriów, więc na afisz się nie pcham.... ale wieczorów z grami na moim PS3
nie zamienię na żadne spotkania w klubie seniora czy popylanie do kościółka...





__________________________________________________________________________________________________________________________




niedziela, 17 listopada 2013

34 - Platynowy Juliusz Cezar...

Moja ulubiona gra "Assassin's Creed Broderhood" , została  (niestety) przez twórców- obdarowana męczącym  i potrafiącym zniechęcić gracza- felerem.
Chodzi o trofeum  w trybie gry wieloosobowej: "Pracownik miesiąca Abstergo"...
Ktoś, kto wpadł na pomysł by tak skomplikować wymagania i poziom trudności, a na dodatek wyznaczyć limit czasowy...-  powinien być przez rok skazany na abstynencję od  seksu, finansów i Rock & Rolla....
 Do jego zdobycia potrzebny mi był nie tylko taki a nie inny skład ekipy: Tecu..., Vulcan i Adri.....,  nie tylko szczegółowa rozpiska naszego lidera, ale i  małe przemeblowanie w pokoju...  że o zakupie  słuchawek do Skype - nie wspomnę..
Długo do tego dojrzewałam, aż dziś, chłopcy z drużyny pogonili mnie po chaszczach  na Castel Gandolfo... i udało się...!
To było ostatnie trofeum w tej grze, więc automatycznie wpadła ...(moja czwarta i ciężko zapracowana) PLATYNA ...!

A mojej ekipie składam wielkie podziękowania za pomoc i solidarność..!
Mam nadzieję, że teraz spotkamy się w Konstantynopolu, potem w Bostonie, a nie za długo-  na turkusowych wodach wokół wysp karaibskich...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz